Z cyklu 'skoro mam parszywy humor, czas na wpis, jak cudownie bawiłam się we Włoszech'. Dziś Albisano. Zanim dotarliśmy do Malcesine, skąd kolejką wjechaliśmy na Monte Baldo, zatrzymaliśmy się po drodze w uroczym miasteczku. Albasino jest nie tylko idealnym miejscem, gdzie można zrobić sobie zdjęcia z przepięknym widokiem na jezioro Garda, ale również odpocząć i zrobić sobie przerwę na małe co nieco (w moim wypadku to był kieliszek prosecco ;). Nie spędziliśmy tam dużo czasu, ale krótki spacer wystarczył mi w zupełności, żeby zakochać się w Albisano. Jeśli będziecie w okolicy, koniecznie musicie tam zajechać! :)
czwartek, 15 maja 2014
środa, 14 maja 2014
Mantua
Deszczowa pogoda i choroba sprzyjają wspomnieniom bardziej słonecznych dni. Tym sposobem zajrzałam do folderu ze zdjęciami z naszego weekendu majowego i trafiłam na fotografie z Mantui. Spędziliśmy tam niewiele ponad 1,5h, ale to wystarczyło, żeby się zauroczyć. Widać co prawda, że jest jeszcze sporo budynków, które wymagają renowacji, ale centrum ma niezwykły klimat. A na sam koniec zjedliśmy przepyszną kolację, a wiadomo, że świetne jedzenie automatycznie poprawia moją ocenę każdego miejsca. :)
środa, 7 maja 2014
Monte Baldo
Rano świeciło piękne słońce, słoneczna aura utrzymywała się kiedy przyjechaliśmy do Malcesine, ale jak to czasem bywa, nim wsiedliśmy do wagonika, już padało. Do tej pory nie za bardzo rozumiem zasad działania kasy biletowej (serio, kasjer siedzi w kasie, ale nie sprzedaje biletów, brak jakiejkolwiek informacji, czy ma przerwę, czy może system się zepsuł), ale warto było postać w kolejce do kolejki. Po 20 minutach jazdy (jeśli chcecie dojechać na sam szczyt, to czeka Was przesiadka - jazda plus czekanie daje średnio czas 20 minut) znaleźliśmy się wysokości ponad 1800 metrów. Przywitał nas wiatr, niska temperatura (3 stopnie, a ja w letnich spodniach...) oraz przepiękne widoki. Pyszny obiad z takim widokiem był świetnym pomysłem, ale przyznaję, że byłoby o wiele przyjemniej, gdyby tak nie wiało. Mimo mankamentów pogodowych, było absolutnie cudownie! :) Jeśli będziecie w okolicy, koniecznie musi zobaczyć Gardę z Monte Baldo - macie do wyboru wjazd kolejką (wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tu: http://www.funiviedelbaldo.it/en/cableway/), pieszą wędrówkę albo wjazd rowerem. A jeśli będziecie uważnie patrzeć, to może zauważycie paralotniarzy wykonujących niesamowite sztuczki. :)
wtorek, 6 maja 2014
I'll be there for you!
236 odcinków, 10 sezonów, mnóstwo nagród, kilkadziesiąt występów gościnnych i najlepsza szóstka przyjaciół na świecie. Dokładnie 10 lat temu, 6 maja, finałowy odcinek Przyjaciół obejrzało w samych Stanach Zjednoczonych 52,5 mln widzów. Skąd taki fenomen?
Po pierwsze, twórcy po raz pierwszy pokazali, że młodzi ludzie czasami nie wiedzą, co chcą robić w życiu i to nie jest największa tragedia na świecie. Po drugie zmienili znane serialowe relacje - zawsze to rodzina była na pierwszy miejscu, tutaj to przyjaciele są dla siebie jak rodzina. A po trzecie to jest absolutnie przezabawny serial - cały czas. I sezon został nakręcony 20 lat temu, a wciąż bawi tak samo.
Ciężko w jednym poście zebrać wszystkie powody, dla których tak uwielbiam ten serial, ale wypunktuję chociaż kilka z nich. :)
- obsada - jak tu ich nie kochać? Wszyscy są wspaniali, ciężko mi wybrać jedną osobę, która gra lepiej już gorzej niż pozostali.
- występy gościnne - znowu, nie wiem, kto był najlepszy, ale do moich ulubieńców należą Brad Pitt, Bruce Willlis, Christina Applegate, Hugh Laurie, Julia Roberts, Ellen Pompeo...
- za odcinki w Londynie, Las Vegas i na Barbardos
- za święta dziękczynienia
- za świątecznego pancernika
- za wszystkie piosenki Phoebe
- How you doin'?
- za Monicę i Chandlera
- za Rossa i Rachel
- za Central Perk
- za powroty do przeszłości
- za cudowne 10 sezonów
- za absolutnie idealny finał całego serialu
- za żarty Chandlera
- za miłość Joey'a do jedzenia
- za kaczkę i kurczaka
- za Reginę Phalange
- za cudowne teksty i przezabawne gagi
- za wpadki z planu
- no dobra, po prostu za wszystko!
A Wy za co kochacie Przyjaciół? :)
Z okazji dzisiejszego święta zaplanowałam na wieczór mały maraton i Was zachęcam do tego samego! :)
wszystkie zdjęcia znalazłam na tumblr.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































