Cortona to naprawdę niezwykłe miasto. Totalnie zaskoczyło nas ruchomymi schodami prowadzącymi z parkingu (darmowego!) do centrum. Był upał i wizja wdrapywania się po wielu schodach nie była zachwycająca, ale nagle problem sam się rozwiązał. Może wydaje się, że takie nowoczesne schody tam nie pasują, ale to naprawdę się nie gryzie. Sama część historyczna jest prześliczna. Wąskie uliczki, urokliwe restauracje, świetnie zaopatrzone lodziarnie (naprawdę ciężko było się zdecydować) i sklepiki, mili i pomocni mieszkańcy oraz przepiękna panorama. Warto zajrzeć do Cortony choć na chwilę!
niedziela, 21 października 2012
piątek, 19 października 2012
Rzym z przymrużeniem oka
W Rzymie byłam dwa razy. Pierwszy
kilka lat temu, byłam na obozie w Tor San Lorenzo i udaliśmy się na
jednodniową wycieczkę do Wiecznego Miasta. Przez kilka godzin nie
zdążyłam zbyt dobrze go poznać, dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy
znowu tam wrócę. Udało mi się to w tym roku - spędziłam tam cały
tydzień, ale dalej nie jestem pewna, czy w 100% rozgryzłam to miasto.
Kilka dni pozwoliło nam jednak zauważyć sporo rzeczy, którymi chcę się
teraz z Wami podzielić :)
Jeśli
nie chcesz w Rzymie zwariować, paść na zawał albo zepsuć sobie
wakacyjnego humoru, zapoznaj się z naszymi spostrzeżeniami! :)
1. Jeśli uciekł Wam autobus, nie martwcie się - za chwilkę będzie kolejny!
2.
Jeśli wydaje Wam się, że zrozumieliście rozkład jazdy autobusów, to
tak, macie rację - wydaję Wam się! W tej kwestii niczego nie można być
pewnym, a jeśli już czujecie, że zaczęliście wszystko ogarniać, to
rzymska komunikacja miejska zaraz Was uświadomi, że jest totalnie
nieobliczalna.
3. Autobusy czasem zmieniają trasę jazdy i to wcale nie powinno Was dziwić.
4.
Unikajcie restauracji w samym centrum i tych, do których bardzo usilnie
zapraszają Was kelnerzy - nie czeka Was tam przepyszna uczta, ale
raczej podgrzewane jedzenie dla niezorientowanych turystów.
5.
Jeśli wsiądziecie w autobus, który nagle zmieni trasę albo pomylicie
numer, nie przejmujcie się - może całkiem przypadkiem traficie do
niezwykłego miejsca, my zamiast do teatru trafiłyśmy do wspaniałej
restauracji, gdzie zjadłyśmy absolutnie przepyszną kolację! Innym razem
trafiliśmy przypadkiem do maleńkiego autobusu, dzięki któremu
zobaczyliśmy miasto z zupełnie innej perspektywy. Warto czasem zabłądzić
;)
6. Koniecznie spróbujcie jedzenia na wynos - mnie zachwyciły grillowane kulki ryżowe z kurczakiem. Pycha!
7. W muzeach są bardzo wygodne kanapy i klimatyzacja - korzystajcie, ile tylko możecie, nie wiadomo, kiedy znowu nadarzy się okazja do chwili odpoczynku. Poza tym o wiele łatwiej ogląda się obrazy, kiedy nie myśli się tylko o tym, jak bardzo bolą Was już nogi.
8. Zaprzyjaźnijcie się z tramwajami i metrem - szybko, no i znowu jest tam klimatyzacja! Tak, powtarzam się, ale przy 40 stopniach w cieniu każda okazja do pobycia w chłodniejszym miejscu jest bezcenna!
9. Jeśli chcecie pójść do teatru czy do kina, sprawdźcie repertuar dokładnie. B a r d z o dokładnie, bo 5 minut przed rozpoczęciem seansu może się okazać, że owszem, grają ten film, tak, w angielskiej wersji językowej, ale nie w tym kinie, tylko na drugim końcu miasta.
7. W muzeach są bardzo wygodne kanapy i klimatyzacja - korzystajcie, ile tylko możecie, nie wiadomo, kiedy znowu nadarzy się okazja do chwili odpoczynku. Poza tym o wiele łatwiej ogląda się obrazy, kiedy nie myśli się tylko o tym, jak bardzo bolą Was już nogi.
8. Zaprzyjaźnijcie się z tramwajami i metrem - szybko, no i znowu jest tam klimatyzacja! Tak, powtarzam się, ale przy 40 stopniach w cieniu każda okazja do pobycia w chłodniejszym miejscu jest bezcenna!
9. Jeśli chcecie pójść do teatru czy do kina, sprawdźcie repertuar dokładnie. B a r d z o dokładnie, bo 5 minut przed rozpoczęciem seansu może się okazać, że owszem, grają ten film, tak, w angielskiej wersji językowej, ale nie w tym kinie, tylko na drugim końcu miasta.
10.
Oczekujcie nieoczekiwanego! Deszcz w sierpniu? Proszę bardzo! Ekipy
filmowe? Jasna sprawa. Koncert tańczącej orkiestry? Ależ oczywiście!
Rzym to naprawdę wyjątkowe miasto, przyciągające niezwykłych ludzi i
wydarzenia. Dajcie się uwieść! ;)
czwartek, 18 października 2012
Tydzień Ukraiński
Na sam początek kilka słów wyjaśnienia - ostatnio dawno mnie tu nie było, ale zamieszanie na uczelni, ciągłe zmiany planu, no i mnóstwo spraw do załatwienia spowodowały, że nie miałam kompletnie do tego głowy. Na szczęście plan jest już praktycznie stały, wdrożyłam się w tryb uczelniany i z wielką chęcią wracam do bloga! Mam nadzieję, że zostało choć kilka osób, które tu jeszcze zaglądają - obiecuję, że od tej pory będziecie mieli wreszcie trochę nowych postów do poczytania! :)
![]() |
| źródło: www.pinterest.com |
Przechodząc do rzeczy - w zeszłą sobotę w kawiarnio-księgarni Między Słowami rozpoczął się współtworzony z Fundacją Teatrikon Tydzień Ukraiński, pieszczotliwie nazywany tygodniem Danuty. :)
Rozpoczęliśmy wernisażem zdjęć autorstwa Danuty Naugolnyk - fotografie inspirowane były mitologicznymi Mojrami. Po obejrzeniu prac Dany, można było skosztować typowych ukraińskich potraw - pieróg i kompot jabłkowy robiły furorę! - oraz posłuchać wykładu o Karolu Szymanowskim. Natomiast wczoraj odbył się dzień z Fundacją Teatrikon w ramach Tygodnia Ukraińskiego. Obejrzeliśmy film Po drugiej stronie lustra, pokazujący podobieństwa pomiędzy Lublinem i Lwowem, a później wysłuchaliśmy krótkiego koncertu śpiewu białego - po raz kolejny mieliśmy okazję przekonać się, jak utalentowana jest Danuta!
Rozpoczęliśmy wernisażem zdjęć autorstwa Danuty Naugolnyk - fotografie inspirowane były mitologicznymi Mojrami. Po obejrzeniu prac Dany, można było skosztować typowych ukraińskich potraw - pieróg i kompot jabłkowy robiły furorę! - oraz posłuchać wykładu o Karolu Szymanowskim. Natomiast wczoraj odbył się dzień z Fundacją Teatrikon w ramach Tygodnia Ukraińskiego. Obejrzeliśmy film Po drugiej stronie lustra, pokazujący podobieństwa pomiędzy Lublinem i Lwowem, a później wysłuchaliśmy krótkiego koncertu śpiewu białego - po raz kolejny mieliśmy okazję przekonać się, jak utalentowana jest Danuta!
Jeśli nie byliście, macie czego żałować, bo ominęła Was przyjemność zobaczenia i usłyszenia, jak wspaniałą artystką jest Dana. W tym miejscu chciałabym jej pogratulować - wszystko świetnie wyszło i świetnie się wszyscy bawiliśmy! Wielkie dzięki dla ARTikonu, to też Wasza zasługa! A ja tymczasem zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć :)
wtorek, 2 października 2012
Autograf Brooke Shields
Wysłałam list, zdjęcie i SASE do Brooke Shields 14 czerwca br., a dzisiaj - czyli 2 października - otrzymałam moje zdjęcie podpisane i z dedykacją w mojej kopercie.
Adres:
Brooke Shields
Christa Inc.
9200 Sunset Blvd.
Suite 600
Los Angeles, CA 90069
USA
Christa Inc.
9200 Sunset Blvd.
Suite 600
Los Angeles, CA 90069
USA
Subskrybuj:
Posty (Atom)

